środa, 18 maja 2016

Ślubna biżuteria

Jedna moja znajoma, przyszła panna młoda, poprosiła mnie o zrobienie frywolitkowej biżuterii. Ponieważ suknia ślubna ma koronkową i zabudowaną górę zdecydowała się tylko na bransoletkę i kolczyki. Po przejrzeniu sterty pudełeczek z gotową biżuterią, kordonkami i koralikami ustaliłyśmy wzór i kolorystykę, a dwa dni później gotowy był taki komplecik



Wyszło bardzo ładnie, ale stwierdziłam, że może trochę za skromnie jak na ślub. A ponieważ koleżance bardzo podoba się biżuteria ze złotej Madeiry postanowiłam zrobić jeszcze jeden komplecik z wachlarzy według wzoru Coriny Meyfeldt. 





Ten komplet również zyskał uznanie panny młodej i teraz powstał dylemat, który wybrać ;) W efekcie koleżanka zabierze oba i dopiero na przymiarce sukni ślubnej dokona wyboru. Ja stawiam na złote wachlarze, a Wy?

2 komentarze:

  1. Biżuteria ślubna w Twoim wykonaniu to jest coś na co patrzy się z przyjemnością!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, zarówno te pozytywne jak i konstruktywną krytykę :)