piątek, 27 lutego 2015

Kaboszony - ciąg dalszy

Wciągnęła mnie zabawa z kaboszonami i wprawki w technice Ankars. To bardzo kreatywne zajęcie, a dodatkowo każdy jest inny i w efekcie powstają bardzo unikalne naszyjniki. 
W ostatnich dniach powstał turkusowy naszyjnik z agatem, mocno energetyczny idealny na zbliżającą się wiosnę.



A kolejne dziełko, to nowe życie mojego starego kamyczka. Wcześniej był zawieszony na prostym łańcuszku, a teraz dostał piękne frywolitkowe ubranko :) Jeszcze tylko muszę wykombinować na czym go zawiesić.





A dzisiaj do kompletu powstały kolczyki. Myślę, że do tak okazałego medalionu takie maleństwa będą w sam raz.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarze, zarówno te pozytywne jak i konstruktywną krytykę :)